Każdy zapalony gracz zna to uczucie. Ostatni boss pokonany, epicka historia dobiegła końca, na ekranie leniwie przesuwają się napisy końcowe, a w oku kręci się łezka. Zamiast euforii z triumfu, pojawia się nagła pustka, przygnębienie i niechęć do sięgnięcia po inny tytuł.
Przez lata społeczność gamingowa określała to mianem „growego kaca” lub post-game blues. Teraz jednak, dzięki badaczom z Polski, zjawisko to doczekało się naukowej definicji i głębokiej analizy. To, co czujemy, to „depresja po grze” – specyficzny rodzaj żałoby, który jest jak najbardziej realny.
Czym jest żałoba po grze? Przełomowe badania z Polski
Naukowcy z Uniwersytetu SWPS oraz Akademii Nauk Stosowanych im. Stefana Batorego w Skierniewicach postanowili przyjrzeć się emocjom, które towarzyszą nam po zakończeniu intensywnej, fabularnej przygody. Wyniki ich prac rzucają nowe światło na to, jak mózg przetwarza rozstanie z wirtualnym światem. Badanie potwierdziło to, co gracze opisywali w mediach społecznościowych i na forach od dawna: smutek po grze ma wiele cech wspólnych z klasyczną żałobą.
Badacze, by lepiej zgłębić to zjawisko, postanowili stworzyć specjalną skalę P-GD. W ich badaniach wzięło udział 373 graczy. Większość z nich grała prawie codziennie. Analiza wyników pozwoliła wyróżnić cztery główne elementy zjawiska depresji po grze:
- Uporczywe, powracające myśli o wydarzeniach ze świata gry i fabule;
- Problem z zaakceptowaniem zakończenia rozgrywki;
- Potrzeba ponownego przejścia gry;
- Mniejsze zainteresowanie innymi formami rozrywki.
Według graczy to właśnie powracające myśli o grze mają na nich największy wpływ i długo trzymają ich jeszcze w wirtualnym świecie i blisko bohatera, z którym zdążyli się zżyć.
Uwaga gracze RPG-ów – żałoba po grze dotyka Was najczęściej
Według przeprowadzonych badań nie wszystkie gry mają na nas taki sam wpływ. Szczególnie odczuwają to zjawisko fani gier RPG. Dlaczego? Bowiem to właśnie w takich tytułach najłatwiej zbudować więzi z bohaterami. Rozbudowana fabuła, rozwój postaci, wciągające historie i utożsamianie się z problemami protagonisty – to wystarczy, by zacząć rozmyślać o losach postaci długo po zakończeniu rozgrywki.
Z badań wynika również, że objawy P-GD są silniejsze u osób ze skłonnościami do nadmiernego rozmyślania i analizowania. Wyniki wskazują także na związek pomiędzy tym zjawiskiem, a obniżonym samopoczuciem i objawami depresyjnymi. Narazie nie wiadomo jednak, co jest przyczyną, a co skutkiem.